Internetowa Księgarnia

Muzeum Narodowego w Szczecinie

Sekrety Szczecina - część 2, Roman Czejarek

Ilustracje: czarno-białe
Ilość stron: 132
Oprawa: twarda
Rok wydania: 2015
ISBN/ISSN : 978-83-7729-268-6
Język: polski, niemiecki
Miejsce wydania: Łódź
Długość: 167 mm
Szerokość: 15 mm
Wysokość: 240 mm
Cena podstawowa dla wariantu 53,00 zł

Zapraszamy do kolejnej podróży w czasie z Romanem Czejarkiem, który jest kopalnią wiedzy o ciekawostkach i sekretach dawnego Szczecina. Tym niezwykłym miastem na przemian władali Niemcy, Szwedzi, Francuzi, Duńczycy i Polacy. Swoje tajemnicze enklawy mieli tu także Rosjanie, pisząc po dostatniej wojnie jeden z najbardziej niezwykłych rozdziałów historii miasta nad Odrą.

Co mają wspólnego słynne szczecińskie paszteciki i żelazna kurtyna? Kto i dlaczego zginął na defiladzie przyjaźni w 1962 roku? Czy dwa grunwaldzkie krzyżackie nagie miecze pochodziły ze Szczecina? Dlaczego właśnie nad Odrą wydarzyła się największa w Polsce katastrofa tramwajowa? Jeśli chcesz poznać odpowiedzi na te pytania, ta książka jest właśnie dla Ciebie!

Czejarek odsłania kolejne tajemnice i nieprawdopodobne historie. Pisze m.in. o garstce żołnierzy Napoleona wykurzających Prusaków ze szczecińskiej twierdzy, retuszowanych fotografiach cesarza Wilhelma II i jego żony oraz o słynnych szczecińskich rodach Stoewerów, Brauenlichów i Toepfferów. Przypomina losy pierwszego fotoreportera Europy Maksa Dreblowa i Carla Hahlwega ‒ człowieka, który zrewolucjonizował produkcję zegarków. Tropi tajemnice wywiadu II Rzeczypospolitej i ujawnia kulisy szczecińskiej wpadki gwiazdy polskiego kina Igo Syma.

Czas na drugą odsłonę Sekretów Szczecina!

 

Nie ma chyba w Polsce osoby, która nie znałaby historii o dwóch nagich mieczach przesłanych przed bitwą pod Grunwaldem przez Wielkiego Mistrza Ulryka von Jungingena. „Mistrz Ulryk wzywa twój majestat, panie, i księcia Witolda na bitwę śmiertelną i aby męstwo wasze, którego wam widać brakuje, podniecić, śle wam te dwa nagie miecze" - mówi w filmie Krzyżacy posłaniec do króla Jagiełły, cytując oczywiście słowa powieści Henryka Sienkiewicza. W orginale u Długosza te słowa brzmią podobnie, choć trochę inaczej. Czy ktoś z Państwa zwrócił uwagę na znak, jaki ów herold z mieczami ma swoich szatach? To gryf pomorski. Dlaczego? Bo ten człowiek był ze Szczecina!

Dwa nagie miecze